Szukaj

Objawy gruźlicy

Gruźlica to bardzo groźna, potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, która zostaje wywołana przez prątka gruźlicy. Najczęściej dotyczy ona płuc, jednak może znaleźć się także w ośrodkowym układzie nerwowym, układzie limfatycznym i naczyniach krwionośnych, układzie kostno-stawowym oraz moczowo-płciowym, a także na skórze.

Podziel się
Rentgen klatki piersiowej Fot. Adam Ciesielski / sxc.hu
Bakterie, które ją wywołują nazywane są także prątkami Kocha od nazwiska ich odkrywcy. Nazwa tej niezwykle groźnej infekcji pochodzi od nietypowych zmian odczynowych na prątki, tak zwanych gruzełków, to jest guzków, bardzo małych, niekiedy wielkości główki od szpilki, które są obficie rozsiane w zajętych narządach. Prątki te wyzwalają w organizmie reakcję wytwórczą lub zapalno-wysiękową, które prowadzą z kolei do uszkodzenia tkanek.

W przeszłości co trzecia część populacji ludzkiej była lub też jest narażona na to zakażenie, a nowe infekcje pojawiają się na świecie w tempie jednego na sekundę. Na szczęście nie każdy z nas zarażony rozwinie pełnoobjawową chorobę, zakażenie może pozostać bezobjawowe i pozostawać w uśpieniu, zdarza się to co prawda częściej, ale i tak ryzyko jest ogromne. Jakkolwiek by nie było jedno na dziesięć zakażeń latentnych w późniejszym czasie ulegnie aktywacji prowadząc, jeśli oczywiście nie będzie leczone, do śmierci niemal połowy chorych.

Organizmem narażonym w największym na stopniu na gruźlicę jest człowiek, lecz może ona występować również u innych osobników. Jest to choroba, która dotyka wszystkie organizmy i nierzadko nie ma na nią odpowiedzi w postaci skutecznego leczenia. Skupmy się jednak na rodzaju ludzkim, gdyż jemu to zakażenie przytrafia się zdecydowanie najczęściej. Dzięki odkryciu niemieckiego uczonego Roberta Kocha, który w 1882 roku odkrył prątki gruźlicy, jej leczenie weszło na nieco inny poziom. Nie zmienia to jednak faktu, że na całym świecie gruźlica jest drugą po AIDS najczęstszą przyczyną zgonów.

Rocznie dochodzi do ponad 1.4 miliona zgonów z tego powodu. Nawet postęp spowodowany wprowadzeniem w 1921 roku szczepionki przeciwgruźlicznej oraz z 1946 roku gdy zastosowano streptomycynę i PAS, czyli nieliczne jak do tej pory skuteczne leki na tą chorobę, nie jest w stanie zapobiec śmierci od tego zakażenia. Dlaczego stanowi ona tak ogromny problem, że światowa organizacja zdrowia w 1993 roku uznała ją za globalny problem zdrowotny? Powodem jest bardzo trudne rozpoznanie tej choroby. Nie można być jej 100% pewnym na podstawie symptomów klinicznych, można wysnuć jedynie podejrzenia. RTG klatki piersiowej również nie może stanowić definitywnego rozpoznania, gdyż obraz gruźlicy jest bardzo podobny do innych zmian zachodzących w płucach.

Dopiero wszystkie badania, a również diagnostyka mikrobiologiczna mogą ostatecznie powiedzieć nam czy mamy do czynienia z tą chorobą. Warto wiedzieć, że ze względu na fazy rozwoju zakażenia prątkiem gruźlicy rozróżniamy gruźlicę pierwotna i popierwotną. Pierwsza z nich oznacza pierwszy kontakt z czynnikiem zakaźnym, ze względu na drogę zakażenia i osobniczą odporność będzie to zwykle , czyli u około ¾ przypadków gruźlica płucna, która rozwija się u osoby dorosłej. Wszystko zależy od ogólnej odporności i intensywności zakażenia, ale czasami może nie być żadnych objawów, a świadectwem zakażenia jest konwersja odczynu tuberkulinowego i niekiedy zmiany w obrazie RTG, lub rozwija się stan chorobowy. W gruźlicy płucnej do jej objawów należą wtedy: ból w klatce piersiowej, krwioplucie oraz produktywny kaszel przewlekający się ponad trzy tygodnie. Do objawów ogólnych zalicza się: gorączkę, dreszcze, nocne poty, ubytek masy ciała, bladość, często także łatwą męczliwość. Gruźlica popierwotna jest wynikiem ponowienia się latentnego zakażenia pierwotnego. Nierzadka zdarza się to po wielu latach, a dochodzi do tego na skutek dołączenia się dodatkowego czynnika ryzyka: zakażenie HIV, leczenia immunosupresyjne, dłuższe leczenie kortykosteroidami, białaczki, chłoniaki, cukrzyca, skrajna niewydolność nerek, czy znaczna utrata masy ciała w krótkim czasie.

Nacieki gruźlicze w tej odmianie choroby ulegają serowaceniu, a masy serowate są wykrztuszane – powstaje jama płucna. Towarzyszy temu rozsiew prątków do innych części płuc. W zależności od stanu chorego, jego odporności i szybkości wdrożenia leczenia zmiany w płucach mogą się wchłaniać, włóknieć lub postępować doprowadzając do całkowitego zniszczenia płuc, a ostatecznie do śmierci. Na początku gruźlica popierwotna może nie wykazywać żadnych  objawów. Potem mogą pojawić się: wilgotny kaszel, zmęczenie i osłabienie, chudnięcie i brak apetytu, gorączka i krwioplucia. Czasem mogą występować też bóle w klatce piersiowej i duszność. W przypadku mniej zaawansowanej choroby i lżejszym jej przebiegu dolegliwości mogą ustępować i nawracać. W zaawansowanej rozsianej gruźlicy stan jest ciężki, a objawy nasilone. Znane są też przypadki, że zakażenie rozwija się poza płucami, ale jest to tylko około 25% i dochodzi do tego u osób ze słabą odpornością oraz dzieci. Należy pamiętać, że obie odmiany są zakaźne i może się przenosić pomiędzy ludźmi.

Gruźlica jest problemem ludzkości od zamierzchłych czasów, jednak wówczas poziom medycyny był na zupełnie innym poziomie. Aktualnie mamy leki na tą chorobę, ale wciąż jest ona śmiertelnie niebezpieczna i gdy pojawia się ryzyko zakażenia nią należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Wyżej wymienione objawy powinny nas zobligować do wizyty u specjalisty, gdyż później może być już za późno.

Autor:

Karol Frankowski