Szukaj

Jak stereotypy na temat płci wpływają na postrzeganie depresji?

Stereotypy na temat ról kobiet i mężczyzn mogą mieć wpływ na sposób postrzegania naszych depresji.Wszyscy doskonale wiemy, że mężczyzna i kobieta nawet jeśli zachowują się w ten sam sposób, w dokładnie tej samej sytuacji  (czy to będzie rozmowa o pracę, małe przyjęcie, czy korek drogowy), są postrzegani i traktowani inaczej w zależności od ich płci.

Podziel się
Kobieta leżąca w łóżku Fot. Vinícius Sgarbe / sxc.hu
Co ciekawe, podobna sytuacja może mieć miejsce, gdy mężczyźni i kobiety zaczynają wykazywać objawy depresji. Najnowsze badania, opublikowane w czasopiśmie PLoS ONE, sugeruje, że w przypadku mężczyzn, nie pokazują oni tego, że są załamani, a tym bardziej, że potrzebują fachowej pomocy (nawet, jeśli symptomy męskie są identyczne jak żeńskie i tym samym wyraźnie wskazują na zaburzenia emocjonalne).

- Wiele uwagi poświęca się kobiecej depresji i jest to w pełni uzasadnione- depresja występuje dwukrotnie częściej u kobiet - mówi dr James B. Potash, redaktor badania i profesor psychiatrii na University of Iowa w Iowa City. - Stosunkowo mało koncentrujemy się na edukacji o męskiej depresji. Nasze badanie podkreśla znaczenie podstawowej orientacji na temat tego, jak dotrzeć do panów, których depresja jest na tyle poważna, że wymaga leczenia.

W badaniu, naukowcy z Wielkiej Brytanii poprosili grupę około 600 dorosłych osób o przeczytanie krótkiego opisu hipotetycznej osoby cierpiącej na depresję. Oto krótka historia, stworzona po to, aby zilustrować kryteria diagnostyczne depresji klinicznej:

- W ciągu ostatnich dwóch tygodni, Kate dopadło uczucie przygnębienia. Budzi się rano z ciężkim uczuciem, które nie opuszcza ją do końca dnia. Nie cieszą ją to, co zazwyczaj sprawiało radość. W rzeczywistości z niczego nie czerpie przyjemności, nawet z rzeczy dobrych.

57% procent badanych uznało objawy Kate- włączając również trudności z koncentracją, zmęczenie i bezsenność- jako oznakę zaburzeń psychicznych. Dodatkowo ponad trzy czwarte osób poprawnie zidentyfikowało dane stany, jako objawy depresji. Tylko 10% respondentów uznało, że Kate jest całkowicie zdrowa.

Naukowcy zaprezentowali wspomniany opis innej, równie licznej grupie. Tym razem jednak, każda wzmianka o „Kate” została zastąpiona imieniem „Jack” i wszystkie zaimki zamieniono z żeńskich na męskie. Te drobne zmiany miały wyraźny wpływ na wynik eksperymentu- za problemami zdrowia psychicznego opowiadało się, podobnie jak w przypadku Kate, około 52%, jednak ponad dwa razy więcej, niż w przypadku kobiety, mówiło, że z Jackiem jest wszystko w porządku. Ponadto, mężczyźni byli mniej skłonni do uznania przypadku Jacka za chorobę depresyjną.

Skąd ta różnica? Otóż, jak mówi autor badania Vieren Swami, męskie stereotypy, podkreślające cechy takie jak wytrzymałość i siła, zniechęcają do uznania jakichkolwiek objawów za symptomy męskiej depresji.  - Mężczyźni powinni być silni, a swoją postawą zaprzeczać ból, wrażliwość i kryć wszelkie emocjonalne słabości. Z powodu tych oczekiwań społecznych, mężczyźni wydają się mieć gorszą świadomość i rozumienie zdrowia psychicznego i nie są tak dobrzy w wykrywaniu objawów depresji w porównaniu z kobietami.

Ustalenie te mogą również  uzasadniać fakt, że kobiety są ogólnie bardziej przystosowane do odbierania i wyrażania emocji. Niektórzy mężczyźni mogą mieć wszystkie objawy depresji, a pytani o ich nastrój nie są w stanie odpowiedzieć nic innego, jak „nie wiem”. Zdecydowana mniejszość panów po prostu nie potrafi opisać depresji.

Na głębszym poziomie, męskie braki rozpoznawania tej choroby u kolegi samca może stanowić rodzaj mechanizmu obronnego, wymuszonego przez „nieświadomą identyfikację” z mężczyznami, mówi Dr Radu Saveanu, profesor psychiatrii na Uniwersytecie Medycznym w Miami School.  - Mogą pomyśleć, że jeśli ten czy inny facet ma problemy, które wymagają leczenia, to ja mogę kiedyś znaleźć się w takim samym położeniu. I to lęk zakłóca możliwość bycia bardziej obiektywnym.

Cały ten proces może wpływać na prawdopodobieństwo poszukiwania lub propagowania leczenia. W badaniu, mężczyźni częściej niż kobiety zalecały Kate szukać profesjonalnej pomocy, ale różnica ta znikła w scenariuszu Jacka. Mężczyźni wyrazili dla niego dużo mniej sympatii niż kobiety.

Wzbranianie się przed opieką i leczeniem nie jest niczym dziwnym w przypadku panów, ale to nie odzwierciedla ich niezależnego umysłu, co u kobiet jest bardzo powszechne. Panowie mają tendencję do myślenia, że wyleczenie się depresji jest „czymś co są oni sami w stanie zrobić. To stereotyp tych, którzy nigdy nie pytają o drogę i nie potrafią przyznać, że nie umieją sami o siebie zadbać”.

Oczywiście płeć nie jest jedynym czynnikiem, który kształtuje nasze spojrzenie na problem objawów depresji. Swami odkrył również, że badani obu płci, którzy utrzymują negatywną postawę wobec psychiatrii i nauki, czuli, że symptomy zarówno Kate i Jacka były mniej dokuczliwe, bardziej trudne w leczeniu i wymagały mniejszego współczucia lub profesjonalnej opieki.

Swami wziął pod uwagę te tendencje, ale nie może zaprzeczyć, że inne elementy również mają wpływ na różnice płci widoczne w badaniu. Własnością jego uczestników było, jak określił sam Swami, „umiejętność zdrowia psychicznego” i to jak ludzie rozumieją zagadnienia związane z depresją.